A ścieki wciąż płyną

Jak pech, to pech – myśli zapewne ojciec naszego miasta, kiedy wspomina wiosenny spływ kajakowy Brynicą zorganizowany przez radnego Stanisław Pisarka. Ten niepokorny osobnik, tak zupełnie przez przypadek, płynąc w doborowym towarzystwie, odkrył, że na Józefowie bardzo śmierdzi. Krótka analiza wykazała, że fetor rozchodzi się z wylotu odprowadzającego wody kopalniane. Problem w tym, że tego dnia Spółka Restrukturyzacji Kopalń wody nie odprowadzała. Wylot powinien być zatem suchy. Ku zaskoczeniu uczestników spływu z betonowej rury sączyło się coś w kolorze burym rozsiewające smród nie do opisania. Czytaj dalej