Sieć ścieżek rowerowych w Czeladzi


W przyszłym roku zakończy się budowa systemu ścieżek rowerowych w mieście. Finalnie powstanie 14 km nowych traktów dla rowerzystów. Warto dokonać pierwszego podsumowania działań związanych z tworzeniem tras dla jednośladów w Czeladzi. Dla jednych to wielki sukces, a dla innych sroga porażka. Jak jest naprawdę?

Pierwsze próby z tworzeniem sieci ścieżek i dróg rowerowych ruszyły w 2009 roku, tamten projekt zakładał w dużej mierze wykorzystanie istniejących bocznych dróg i traktów. Kwota przeznaczona na realizację nie była duża ( łącznie około 2 mln. w tym 1,3 mln. dofinansowania z UE) zatem starczyło głównie na oznakowania szlaków i niewielkie nowe fragmenty (np. pętla w Parku Jordana). Niestety zdarzały się i błędy jak np. wytyczenie ścieżki przez schody. Jednak założenie było dobre, stworzyć główne arterie, aby potem można je było doposażać w niezbędną infrastrukturę i rozbudowywać, do tego główną ideą było też łączenie tras z sąsiednimi miastami.

Obecny projekt przy dużym wsparciu środków unijnych ( łącznie 34 mln., a dofinansowanie UE – 30 mln., ale w tym też środki na tworzenie infrastruktury drogowej i punktów przesiadkowych) zakłada budowę infrastruktury rowerowej od podstaw, w nowoczesnym, zgodnym z wytycznymi standardzie. To już nie są – jak poprzednio, oznakowane stare trakty, ale nowa infrastruktura realizowana od początku. Takie ścieżki są znacznie wygodniejsze i bezpieczniejsze dla użytkowników, do tego zdecydowana większość jest z nawierzchni asfaltowej, a tylko w niektórych miejscach z kostki. Ich lokalizacja i funkcjonalność sprawia, że mogą z nich bez problemów korzystać również młodsi miłośnicy jednośladów. Przykładem może być ul. Szpitalna, która posiada ścieżki z obu stron drogi na całym odcinku – dodatkowym efektem jest też nowe ledowe oświetlenie podnoszące bezpieczeństwo.

W tym przypadku, też znalazło się wielu krytyków projektu i jego realizacji. Stowarzyszenie rowerowe z Dąbrowy Górniczej twierdziło, że są one źle wykonane i zagrażają zarówno przyszłym użytkownikom ścieżek jak i pieszym, którzy poruszają się tuż obok. Osobiście nie zgadzam się z tymi zarzutami, mam jednak uwagi do niektórych odcinków. Przykładem może być ul. Borowa, gdzie tworzenie ścieżki, w obecnym kształcie mija się z celem, w takich sytuacjach nie zawsze należy budować trakt dla rowerów, tam gdzie jest to karkołomne i skazane na niepowodzenie, ze względu na istniejące uwarunkowania drogowe. Martwi mnie też, co zauważają również mieszkańcy, że nowa nawierzchnia jest w wielu miejsca pofałdowana, na ten fakt zwracałem już uwagę władzom miasta. Otrzymałem zapewnienie, że do momentu ostatecznego odbioru wszystko zostanie naprawione.

Martwi mnie też brak skomunikowania z sąsiednimi miastami, a w kilku przypadkach, aż się o to prosiło np. na Maderze, gdzie można było łączyć się z Siemianowicami, które budują swoją sieć na Bańgowie. Można też było doprowadzić nasze drogi do końca ul. Wiejskiej, dało by to możliwość skomunikowania się z Będzinem ( co prawda przez ruchliwą DK 86 ), ale jednak. Trudniej sprawa wygląda z połączeniem z Sosnowcem, który w tym celu musiałby wykonać większość prac, bo nasze ścieżki docierają do granic miasta na Piskach przy ul. Nowopogońskiej, jednak po sosnowieckiej stronie brakuje około 1,5 km na odcinku ul. Grota Roweckiego.

Niestety, przy realizacji obecnego projektu całkowicie zapomniano o starym, a połączenie oby mogło dać świetny efekt, nowe ścieżki w centrum miasta z pełną infrastrukturą i stare uzupełniające je jako trasy terenowe i łączące z innymi miastami. Liczę że w przyszłości uda się przeprowadzić kolejny etap budowy ścieżek i oba te projekty zostaną połączone w jeden system, który nie tylko pozwoli sprawnie przemieszczać się na rowerze po Czeladzi, ale i jechać dalej do sąsiednich miast. Wielu rowerzystów liczy właśnie na to, że będzie mogło przejechać kilka miast aglomeracji trasami rowerowymi, bez włączania się do ruchu głównych ulic.
Po zakończeniu budowy ścieżek w Czeladzi ma ruszyć również wypożyczalnia rowerów miejskich. Sąsiednie miasta, a zwłaszcza Sosnowiec i Siemianowice działają w oparciu o firmę Nextbike, mam nadziejże że i nasz system będzie z nim kompatybilny, aby wypożyczając rower w jednym mieście można go było oddać w sąsiednim.

Ponadto GZM podpisał już umowę na przygotowanie koncepcji velostrady czyli autostrady rowerowej odseparowanej od ruchu kołowego, łączącej Katowice z Dąbrową Górniczą. W jednym z wariantów ma ona przebiegać, także przez Czeladź – po śladzie nieczynnej kolei (na granicy Siemianowic i Czeladzi). Byłoby to świetne rozwiązanie dla wszystkich miłośników dwóch kółek, za realizację w tym wariancie mocno trzymam kciuki.
Warto też wspomnieć, że otwarty w tym roku Rowerowy Szlak Żelazny na pograniczy polsko-czeskim, z całej trasy liczącej około 55 km, tylko około 16 km jest w pełnym standardzie tras rowerowych, a mimo to jest sporą atrakcją. Mam nadzieje, że również Czeladź będzie rozwijać infrastrukturę dla cyklistów.